THERE IS NO ESCAPE FROM FASHION

 

You cannot wear something that is unfashionable. Even if it’s not fashionable now, it was yesterday or two seasons ago. 

- Does fashion need theory? 

Malcolm Barnard: If you want to know what society is and how does it work, you must be able to name certain mechanisms used in fashion. It is not only about what people wear, fashion matters in all of the human activities. In each of them some fashion passes away and something new appears.

- Is fashion still a domain of the upper classes?

MB: I would describe it differently. Each social group or cultural group has its own fashion today. What is considered fashionable for a 13-year old girl, will not be fashionable for a 40-year old businessman, it’s obvious. Today there are just several fashions at the same time, characteristic for a certain group, in a certain location and at a certain age.

- Today, products have to fit our needs. We can choose the style, texture, color and even tag on our pair of jeans. Therefore, is fashion searching for a compromise between what is social and what is individual??

MB: Despite the universal personalization, this will not change. We always function in some sort of a community, whether we like it or not, we belong to various social and cultural groups. When analyzing fashion, you must take into account the background and context. Despite the globalization, a lot of things are still happening locally.

- But owing to the democratic fashion, we can be whoever we want to be. 

 MB: Are you sure? This diversity however, unifies us. Clothes are made in hundreds of thousands of copies. How can I be unique and special when there are several thousand people wearing the same jacket in my country? We will never be complete individualists because mass production will not allow it. Yesterday at the airport I met a man dressed exactly like me. We looked at each other with embarrassment, because we wore the same pants, a white, plaid shirt and a blazer. Ironically enough, he was also flying from London to Warsaw and Poznan afterwards. I think that we are not individualists; instead we wear kind of uniforms. This is fashion.

 – Which of the trend circulation theories is the most relevant today? Is it the theory of a ‘flow down’, ‘up’ or the ‘horizontal flow’? 

MB: Today we are dealing with the resultant of these three theories. The theory of ‘upward movement’ will always be right. Otherwise, where would the designers find their inspiration? Just like 20 or 30 years ago, the street, cultural groups, and subcultures create fashion. Companies pay the so-called ‘cool hunters’, to watch what young people do, what are they wearing, what music are they listening to. That’s how the trends are born.

-Designers no longer have anything to say?

MB: A designer is suggested by what the street wears, but he is still an artist and a lot depends on him. Stella McCartney or Karl Lagerfeld gets up one day and thinks: ‘maybe this time green? Yeah, the next collection will be full of green’.

- What about the theory of the ‘horizontal flow’?

MB: The aspect of communication is more visible here. The theory of horizontal flow applies to diffusion, rather than the origin of trends; it shows how quickly they spread. When 100 years ago a collection was presented in New York, it took some time before it reached London or Berlin. Someone had to print the photographs, write a review, and distribute it. Today you can watch this show on your mobile phone. Moments later, thanks to computer programs and rapid production, the products shown in New York can appear on the catwalks in Tokyo, Warsaw or hang in stores ready to buy. This perspective of trends’ movement seems very interesting.

-Zygmunt Bauman in his book ‘Culture in a liquid modern world’ calls fashion a social phenomenon and compares it to the process of a self-perpetuating change. 

MB: Bauman doesn’t talk about anything new. George Simmel, which he refers to, said that fashion never ‘is’, it ‘becomes’, and it’s fluid. All Bauman did was that he used physical terminology to describe the process.

- Can this process be any faster? Or is there a critical point at which it will slow down?

MB: Fashion is inextricably linked to the economic system and social class nature. As long as there is a capitalist society and social stratification, the fashion phenomenon will occur. Fashion cannot exist in a society based on one class only, where there is no social mobility. If there are two classes and the possibility of exchange and comparisons between them, then we can talk about the fashion phenomenon.

- Will fashion disappear when we no longer want to imitate others?

MB: Yes, although I think it’s impossible.

- What about those who claim that they are not interested in fashion, who buy clothes without paying attention to what is currently fashionable? 

MB: Even if you argue that fashion doesn’t apply to you, you participate in it anyway. There is not escape; you cannot wear something that is unfashionable. Even is its not fashionable now, it was yesterday or two seasons ago. Every day we make decisions, make choices. Whatever you wear, this is how you define yourself. You buy what is available in stores; on the assumption it is fashionable. Even if you buy stuff in second-hand or vintage shops, it is still a part of the fashion circuit. There is no way to escape.

/

OD MODY NIE MA UCIECZKI

Nie można założyć czegoś co nie jest modne. Nawet jeśli nie jest modne dzisiaj, to było wczoraj lub dwa sezony temu.

 

-Czy teoria jest modzie potrzebna?

Malcolm Barnard: Jeśli chcesz wiedzieć czym jest społeczeństwo i jak działa, musisz umieć nazwać mechanizmy jakimi rządzi się moda. Nie chodzi tylko o to, co ludzie noszą, modzie podlegają wszystkie wytwory ludzkiej działalności. W każdej z tych moda przemija i pojawia się nowa.

-Moda wiąż jest domeną klas wyższych? 

MB: Nazwałbym to inaczej. Każda klasa społeczna czy grupa kulturowa ma dziś swoją modę. To co jest uważane za modne dla 13-letniej dziewczynki, nie będzie modne dla 40-letniego biznesmena, to oczywiste. Dzisiaj istnieje po prostu kilka mód jednocześnie, charakterystycznych dla konkretnej grupy, w konkretnym miejscu i przedziale wiekowym.

-Dziś produkt dopasowujemy do naszych potrzeb. Możemy wybrać fason, fakturę, kolor a nawet metkę dżinsów. Czy zatem moda nadal szuka kompromisu między tym co społeczne a indywidualne??

MB: Pomimo powszechnej personalizacji to się nie zmieni. Zawsze funkcjonujemy w jakiejś zbiorowości, czy nam się to podoba czy nie, przynależymy do różnych grup społecznych i kulturowych. Analizując modę musisz brać pod uwagę jej zaplecze i kontekst. Pomimo globalizacji nadal wiele rzeczy dzieje się lokalnie.

-Ale przecież dzięki demokracji mody, możemy być kim chcemy.

MB: Czy na pewno? Ta różnorodność jednak nas unifikuje. Ubrania produkowane są w setkach tysięcy kopii. To jak mogę być niepowtarzalny i wyjątkowy jeśli tą samą marynarkę nosi kilka tysięcy innych ludzi w moim kraju? Nigdy do końca nie będziemy indywidualistami, bo masowa produkcja nam na to nie pozwoli. Wczoraj na lotnisku spotkałem mężczyznę ubranego dokładnie tak samo jak ja. Spojrzeliśmy na siebie z zawstydzeniem, bo mieliśmy te same spodnie, białą koszulę w kratę i blezer. Żeby było zabawniej podobnie jak ja leciał z Londynu do Warszawy, a potem Poznania. Wydaje nam się, że jesteśmy indywidualistami, ale tak naprawdę nosimy swojego rodzaju uniformy. Na tym polega właśnie moda.

-Która z teorii cyrkulacji trendów jest dziś najbardziej aktualna? Teoria “przepływu w dół”, “w górę” czy “przepływu horyzontalnego”?

MB: Dziś mamy do czynienia z wypadkową tych trzech teorii. Teoria “przepływu w górę” będzie zawsze aktualna. Bo gdzie projektanci mają szukać inspiracji? Podobnie jak 20 czy 30 lat temu modę kreuje ulica, grupy kulturowe, subkultury. Firmy płacą tzw. “coolhunters”, by ci obserwowali co robią młodzi ludzie, co noszą, jakiej słuchają muzyki. Tak rodzą się trendy.

-Projektanci nie mają już nic do powiedzenia?

MB: Projektant sugeruje się tym, co nosi ulica, ale to nadal artysta i wiele zależy od niego samego. Stella McCartney czy Karl Lagerfeld wstają któregoś dnia i myślą: “Może tym razem zieleń? Tak, następna kolekcja będzie pełna zieleni”.

-A co z teorią “przepływu horyzontalnego”?

MB: Tu najbardziej widoczny jest aspekt komunikacji. Teoria przepływu horyzontalnego dotyczy dyfuzji, bardziej niż o pochodzeniu trendów, mówi o tym jak szybko się rozprzestrzeniają. Kiedy 100 lat temu prezentowano kolekcje w Nowym Jorku, musiało upłynąć trochę czasu zanim dotarła ona do Londynu czy Berlina. Ktoś musiał wydrukować zdjęcia, ktoś musiał napisać recenzję, rozdystrybuować. Dzisiaj możesz oglądać pokaz na ekranie swojego telefonu. Chwilę później dzięki programom komputerowym i szybkiej produkcji projekty pokazane w Nowym Jorku mogą szybko znaleźć się na wybiegach w Tokio czy Warszawie lub wisieć w sklepach gotowe do kupienia. Ta perspektywa przepływu trendów wydaje się bardzo interesująca.

-Zygmunt Bauman w swojej książce “Kultura w płynnej nowoczesności” nazywa modę fenomenem społecznym i przyrównuje ją procesu samonapędzających się zmian.

MB: Bauman nie mówi o niczym nowym. Już Georg Simmel, do którego się odwołuje mówił, że moda nigdy nie jest, moda staje się, że płynie. Bauman tylko do opisu tego procesu użył fizycznej terminologii.

-Czy ten proces może być jeszcze szybszy? A może wystąpi jakiś punkt krytyczny, który go zahamuje?

MB: Moda jest nierozerwalnie połączona z systemem ekonomicznym i klasowością społeczną. Dopóki występuje społeczeństwo kapitalistyczne i stratyfikacja społeczna, dopóty będzie występować zjawisko mody. Moda nie może istnieć w społeczeństwie opartym na jednej klasie, gdzie nie występuje ruchliwość społeczna. Jeśli są dwie klasy i możliwość wymiany i porównań między nimi, wtedy może zaistnieć zjawisko mody.

-Moda przestanie istnieć kiedy nie będziemy chcieli naśladować innych?

MB: Tak, chociaż wydaje mi się do niemożliwe.

-A co z tymi, którzy twierdzą, że moda ich nie interesuje, że kupując ubrania nie zwracają uwagi na to, co jest aktualnie modne?

MB: Nawet jeśli twierdzisz, że moda Cię nie dotyczy,to i tak w niej uczestniczysz. Nie ma od niej ucieczki, nie można założyć czegoś co nie jest modne. Nawet jeśli nie jest modne dzisiaj, to było wczoraj lub dwa sezony temu. Codziennie podejmujemy decyzje, dokonujemy wyborów. Cokolwiek nosisz, definiujesz w ten sposób siebie. Kupujesz to, co jest dostępne w sklepach, a z założenia jest to modne. Nawet jeśli kupujesz w second handach czy sklepach vintage, to nadal jest część obiegu mody. Nie ma możliwości ucieczki.